czwartek, 27 grudnia 2012

Rozdział 9 :)


- No, więc… wyjeżdżamy na wakacje na Hawaje i zabieramy was ze sobą – powiedział Louis
- Jej zawsze chciałam tam polecieć! Dziękuje, jesteście wspaniali! – Zaczęłam krzyczeć i rzucać się na nich w podziękowaniu
- Ej, no ale nie zapominajmy czyj to był pomysł – powiedział Zayn
- No tak to był pomysł Zayna i Harrego – powiedział Liam – Zadowolony?
- Tak, teraz tak. No Rose chyba musisz mi podziękować – powiedział Zayn
- Oj dobrze – powiedziałam
Podeszłam do niego i załam mu całusa w policzek
- Ej tylko tyle?
- Na razie tyle, przecież nie będziemy się obśliniać publicznie. Potem ci to wynagrodzę.
- No dobra – powiedział z miną smutnego psiaczka
- A tak w ogóle to, kiedy wylatujemy? – Zapytała Sam
- Pojutrze, w Sobotę. Mamy być na lotnisku o 12:00. – Powiedział Nialler
- O w dupe. Mam tylko 2 dni na pakowanie się. Musze jechać na zakupy, kupić strój kąpielowy, i jakieś inne ciuchy. – Zaczęłam lamentować
- Racje ja też nic nie mam – powiedziała Sam – Wstawaj, jedziemy na zakupy.
- Ej my też chcemy! – Krzyknęli Zayn i Harry
- No dobra, czyli z babskich zakupów nici. No trudno. Zbierać dupencje kochasie i wychodzimy.
Była już 18: 30, więc musieliśmy się pośpieszyć. Wpadłam tylko do mieszkania po portfel i wyszliśmy z budynku. Pojechaliśmy autem Zayna. Siedziałam koło niego, na miejscu pasażera, a Sam z Harrym siedzieli z tyłu. Po około 15 minutach dojechaliśmy na miejsce. Zaparkowaliśmy i weszliśmy do galerii. Postanowiliśmy się rozdzielić. Oczywiście ja z Zaynem, a Sam z Harrym.  Najpierw poszliśmy do sklepu ze strojami kąpielowymi. Wybraliśmy kilka zestawów. Poszłam do przymierzalni i wybrałam na siebie pierwszy strój. Klasyczne bikini w kolorową panterkę. Zayn zaglądnął do przymierzalni i zagwizdał na mój widok.
- Uuu so sexy! – Powiedział i obją mnie w tali.
- Nie przesadzaj, mi się nie podoba. Widzisz ja mi brzuch wystaje!
- Kotku twojej figury pozazdrościłyby ci nawet modelki. – Powiedział, gapiąc się na mnie jak na ósmy cud świata.
- Dobra bez przesady teraz wynocha, musze przymierzyć jeszcze inne kostiumy.
- No dobra – Powiedział i wyszedł
Teraz czas na kolejny kostium. Czerwone bikini w falbanki uwydatniające biust. No nie powiem, wyglądałam całkiem nieźle.
Moje przyglądanie się dobie przerwał mój cudowny chłopaka, który znowu władował mi się do przymierzalni.
- Wiesz co mogłabyś się tak ubierać codziennie. Jejku słońce jak ty na mnie działasz – powiedział i przygryzł dolną wargę.
- Czyli sugerujesz, ze na co dzień wyglądam beznadziejnie, a tylko teraz wyglądam nieźle?
- Nie no co ty,  przecież zawsze wyglądasz pięknie – Próbował jakoś wybrnąć z sytuacji – Ale teraz w tym stroju wyglądasz niesamowicie. Twoje ciało tak pociąga.
- Jejku, jak ty nie możesz się wysłowić ja stoje tu tylko w stroju, to ciekawe co by było gdybym nie miała na sobei nic.
- Wiesz, zawsze możemy to sprawdzić – powiedział z cwaniackim uśmieszkiem
- No, ale chyba jednak nie będziemy teraz tego sprawdzać.
- Dobra, a zdecydowałaś, który bierzesz.
- Nie wiem jeszcze. A na ile tam jedziemy?
- 2 tygodnie.
- To biorę obydwa.
- Tak, dobry wybór.
Ubrałam się z powrotem i wyszliśmy zapłacić.
Pani ekspedientka gapiła się na Zayn z takim pożądaniem. Musiałam jej pokazać, że jest mój. Pociągnęłam go do siebie i pocałowałam namiętnie. Ona popatrzyła na mnie z zazdrością i zaczęła kasować moje rzeczy.
- Razem 250 funtów – powiedziała
- Już płace – powiedziałam i zaczęłam wyciągać kartę
- Ja płace – powiedział Zayn i wręczył jej 300 funtów. – Reszta dla pani, proszę zainwestować w jakiś lepszy ciuch, albo w wizytę u fryzjera.
Wyszliśmy ze sklepu i ruszyliśmy na dalsze zakupy.
- Zayn, czego jej tak powiedziałeś, no wiesz, że ma iść do fryzjera.
- Bo widziałem, że byłaś na nią zła, a poza ty naprawdę źle wyglądała.
-  hahaha jesteś kochany. – Powiedziałam i dałam mu całusa.
- No wiem.
Poszliśmy jeszcze do kilku sklepów. Kupiłam sobie 6 bluzek na ramiączkach, 3 pary spodenek, 2 pary klapek, okulary przeciw słoneczne i 4 bluzki z krótkim rękawem. Zayn też sobie coś kupił. On wybrał 2 pary spodenek, 3 bejsbolówki, klapki i okulary.
Zadowoleni z zakupów zadzwoniliśmy do naszej parki zakochańców i razem wróciliśmy do domu. Sam poszła do siebie, Harry do chłopaków, a Zayn postanowił zostać u mnie na noc. Wykończeni zakupami padliśmy na łóżko i momentalnie zasneliśmy.

_________________________________________________________________
Jest trochę beznadziejny, ale postaram się, ze by następne były lepsze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz