poniedziałek, 5 listopada 2012

Prolog :)


Promienie słoneczne padały na moją twarz. Stałam właśnie w swoim nowym mieszkaniu i podziwiałam widoki zza okna. Przeprowadziłam się, bo zaczynam wszystko od początku. Nie jestem już tą nieśmiałą, cichą i skrytą Rose. Teraz jestem niezależna, szalona i wiem, czego chcę. Z takim optymistycznym nastawieniem wyszłam z mieszkania i weszłam do widny. Nikogo w niej nie było. Nacisnęłam guzik z numerem pietra i stałam przyglądając się swojemu odbiciu w lustrzanej ścianie windy. Na następnym piętrze wsiadła chłopak. Nie powiem był nawet niezły, ale sprawiał wrażenie zarozumiałego lalusia. Staliśmy w milczeniu. Wzajemnie mierzyliśmy się wzrokiem. Nagle usłyszeliśmy huk i winda zatrzymała się.
- Fuck - powiedziałam
No super utknęłam w windzie z jakimś nieznajomym facetem. Tak, więc moje nowe Zycie zaczęło się od utknięciem w windzie? Super! To wróży mi wspaniałą przyszłość.

I jak wam się podoba? / malikowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz